picz

11

jest dużo znaczeń, potocznie cipki, nastolatki etc.

-stary, patrz jaka laska!
-no niezła lubie takie napalone picze :D

-no chłopaki robimy impreze dla naszych picz?
-jasne :D
Autor: truskawka
Data dodania: 2009-06-21
zgłoś do usunięcia
Podaj powód zgłoszenia:
W przypadku poważnego naruszenia regulaminu proszę wysłać zgłoszenie na adres: kontakt@miejski.pl
picz
4

Picz - Piczo trep
Piczo trep - kisi ogórki pod pachami .
Piczo trep - gasi ogień w żarówce .
Piczo trep - zamyka oczy to jej się dupa otwiera .
Piczo trep - kupiła suchą wodę i utopiła w niej rybki .
Piczo trep - ma takiego zeza że jak płacze to ma całe plecy mokre .
Piczo trep - robi bezdomnym wjazd na chatę .
Piczo trep - wyjada sezam z hamburgerów w Mx.
Piczo trep - strzela ptakami w świnohelgi w t-mobile .

1.Przykład z życia Piczo trepa.
Ksiądz Grzesiu dostał cynk od znajomego proboszcza z innej parafii, że ma do niego przyjechać biskup na wizytację.
Poszedł więc na targ kupić coś do jedzenia.
Zauważywszy wielką rybę mówi do sprzedawcy Stefana z Szopienic :
- Jaka piękna duża ryba!
- No sam tego skurwiela złowiłem!
- Ależ pan jest wulgarny!
- Grzesiek nie denerwuj się , to taka nazwa tej ryby tak jak szczupak czy okoń.
Ksiądz kupił rybę i zaniósł na plebanię gdzie była zakonnica.
- Jaka piękna duża ryba! - powiedziała zakonnica Iwona.
- No, a ciężki skurwiel!
- Ale się ksiądz wyraża!
- Ale siostro to taka nazwa tej ryby tak jak choćby sum czy płoć. Niech siostra oskrobie tę rybę.
Zakonnica zaczęła pracę kiedy do kuchni weszła kucharka.
- Jaka piękna rybka!
- No, jak ja tego skurwiela oskrobię to pani go usmaży.
- A skąd u siostry takie słownictwo dzisiaj?!
- To taka nazwa tej ryby jest, jak szczupak czy coś...
Na wieczór siedzą przy stole Biskup Krzysztof, proboszcz Grzegorz i zakonnica Iwona a kucharka Helga wnosi gotową rybę.
- Jaka piękna duża ryba! - zachwyca się biskup.
- Ja tego skurwiela kupiłem!
- A ja tego skurwiela skrobałam!
- A ja tego skurwiela usmażyłam!
Ksiądz biskup Krzysztof wyciąga z teczki 0,7 litra i mówi:
- Kurwa!!! Widzę, że tu sami swoi!!!

2.Przykład z życia Piczo trepa
9 rano. Pukanie do drzwi.
Iwona otwiera - tam facet Sławek z pytankiem:
- Przepraszam, czy ma pani cipkę?
- Ty chamie - i trzask drzwiami.
Kolejny dzień - ta sama sytuacja.
Po trzecim dniu Iwonka nie wytrzymuje i opowiada całe zdarzenie mężowi.
- Nic się nie przejmuj, jutro mam wolne to załatwimy tę sprawę.
Kolejny dzień - 9 rano, pukanie do drzwi.
Mąż przyczaja się za drzwiami a żona otwiera - ten sam gość:
- Przepraszam czy ma pani cipkę?
Iwona spogląda ukradkiem na męża Krzysia - on kiwa głową na tak:
- Mam - pada odpowiedź z jej strony
Wkurwiony Sławek odpowiada :
To niech pani da swojemu mężowi i powie żeby się odpierdolił od mojej żony - OK?
Autor: Gonzo_1993
Data dodania: 2011-10-30
zgłoś do usunięcia
Podaj powód zgłoszenia:
W przypadku poważnego naruszenia regulaminu proszę wysłać zgłoszenie na adres: kontakt@miejski.pl
Wizerunek miasta