Pucio-pucio

30

Pejoratywne określenie niemłodego podrywacza niewieścich serc, używane najczęściej w scenerii turnusów wypoczynkowych, sanatoriów i wczasów.

Określenie to pochodzi z piosenki "Jesteśmy na wczasach.." Wojciecha Młynarskiego gdzie pierwowzór pucia-pucia zapuszczał swój miłosny pąs na pannę Krysię, która juz lgnęła w ramiona niejakiego Pana Waldka.
Na rasowego pucia-pucia najlepiej działa duch minionych czasów FWP i dźwięki muzyki typowego dancingu. Pucio-pucio zwykle ma wysokie czoło, wypastowane na połysk buty i koniecznie przypięty do paska, rzucający się w oczy niewspółmiernie duży telefon komórkowy.

Rozmowa w sali klubowej sanatorium, wypełnionej wieczornym papierosowym dymem:
- Tereska..
- Tak?
- Ten pucio-pucio przy tamtym stoliku cały czas na Ciebie patrzy..
- Zauważyłam.. jeszcze chwila to sprzedam mu liścia!
Wizerunek miasta